Naprawdę chciałbyś zacząć ćwiczyć. Zarzekasz się każdego dnia, że jutro to już na pewno rozłożysz matę i pokażesz Chodakowskiej, kto tu rządzi. Wszedłeś też w posiadanie najlepszych, sportowych butów. Do szczęścia brakuje Ci tylko odżywki białkowej i kogoś, kto da Ci motywacyjny kopniak. Dni mijają, a Ty nadal liczysz na cud, przekładając trening z dnia na dzień. Masz przy tym tysiąc wymówek: albo pogoda nie ta, albo źle się czujesz. Najczęściej nie masz czasu i za nic w świecie nie znajdziesz pół godziny na ćwiczenia. Jeśli ten schemat brzmi dla Ciebie znajomo, to bardzo prawdopodobne, że bez odrobiny pomocy, nigdy nie zaczniesz. Jak zacząć ćwiczyć i nie odpuszczać treningów?

Przetestuj różne formy aktywności fizycznej

nikt za Ciebie tego nie zrobi

Być może nie wiesz jeszcze, jakie ćwiczenia będą sprawiały Ci przyjemność. Nie naśladuj usilnie innych. To, że ktoś chwali bieganie czy chętnie wychodzi na siłownię, nie oznacza, że będzie to dobre dla Ciebie. Na początek najlepiej wybrać kilka rodzajów treningów i wypróbować każdy z nich. Możesz na przykład w poniedziałek pójść na basen, w środę spróbować biegania, w piątek przetestować zajęcia fitness w klubie sportowym lub wyjść na rower, a w niedzielę włączyć dowolny program treningowy z Internetu. W ten sposób będziesz mógł sam stwierdzić, co najbardziej Ci pasuje. Radziłabym nie porywać się od razu na siłownię – ćwiczenia z obciążeniem wykonywane bez odpowiedniej techniki to prosta droga do kontuzji. Zanim zaczniesz przysiady ze sztangą, musisz wiedzieć jak w ogóle zrobić przysiad. Prawdopodobnie miałbyś też problem z doborem ćwiczeń i Twój trening byłby bardzo chaotyczny. Zdecydowanie lepiej na początek postawić na lżejsze ćwiczenia, zaadaptować organizm do nowego trybu życia, niż od razu porywać się z motyką na słońce.

Podobnie rzecz ma się z bieganiem. Nie narzucaj sobie, że za pierwszym razem przebiegniesz bez przerwy 10 kilometrów. Ba, nie narzucaj sobie, że w ogóle będziesz ciągle biec.  O wiele lepiej będzie, jeśli wykonasz marszobiegi. Mówiąc w wielkim skrócie, polega to na tym, że naprzemiennie biegniesz, a potem idziesz, znów biegniesz, a potem idziesz. Początkowo przerwa na marsz powinna wynosić tyle, ile trwał bieg. Czyli jeżeli przez minutę biegniesz, to potem minutę idziesz.

Ustal plan treningowy

ustal plan treningowy

To bardzo ważne – wyznaczyć sobie cel i rozpisać go na kartce. Uwierzcie mi, o wiele łatwiej trzymać się czegoś, co jest dobrze rozplanowane. Ile ćwiczyć, kiedy dopiero zaczynasz przygodę z aktywnością fizyczną? Według Światowej Organizacji Zdrowia powinniśmy poświęcać na ćwiczenia przynajmniej 75 minut tygodniowo [1]. Czyli, jeśli wybierzemy krótsze treningi (po 30 minut), to powinniśmy wykonać 3 takie jednostki treningowe na tydzień. Moim zdaniem na początek 3 treningi to idealne rozwiązanie. W ten sposób zaczniecie przyzwyczajać organizm do wysiłku. Nie ma sensu na starcie forsować się i zaczynać od 5 czy 6 treningów na tydzień. Zrobi to więcej szkody niż pożytku, bo szybko odczujecie zmęczenie takim reżimem i zniechęcicie się do dalszych ćwiczeń. Możecie też nabawić się kontuzji.

Najlepiej, jeśli wydrukujecie sobie gotowy planer treningowy i powiesicie go w widocznym miejscu. Oczywiście wcześniej wypełnijcie go zaplanowanymi treningami.

Ustal godzinę treningu

ustal godzinę treningu

Zapisz trening w kalendarzu, czy planerze tak, jakby było to ważne spotkanie ze znajomym czy zajęcia na uczelni. Jeśli na poważnie chcesz zacząć uprawiać jakiś sport, koniecznie musisz być ze sobą szczery. Dobierz godzinę treningu tak, żeby na pewno Ci odpowiadała. Jeśli wiesz, że nie jesteś rannym ptaszkiem, to nie wpisuj sobie treningu o 5 rano, bo jestem pewna, że nie wstaniesz. Jeśli wiesz, że w środę masz mnóstwo zajęć i kompletnie nie znajdziesz chwili na ćwiczenia, nie okłamuj sam siebie. Planuj racjonalnie, ale konsekwentnie. Lepiej zrobić choćby 2 treningi na tydzień niż obiecać sobie 4, a nie wykonać żadnego.

Buty i biustonosz sportowy

jak zacząć ćwiczyć?

To bardzo ważny punkt. Bez dobrych butów Twoje ćwiczenia przyniosą więcej szkody niż pożytku. Ćwiczenia w źle dobranym obuwiu sportowym mogą powodować problemy z kręgosłupem oraz kolanami. Jeśli źle dobierzecie rozmiar bardzo możliwe, że skręcicie sobie kostkę. Dobór dobrych butów to jednak zbyt rozległy temat, by móc opisać go w kilku zdaniach. Jeśli kompletnie nie wiecie, co wybrać, to poproście o pomoc sprzedawcę w sklepie sportowym. Bardzo istotny dla dziewczyn jest też biustonosz sportowy. Chyba nie wszystkie z nas, zdają sobie sprawę, że ćwiczenia w zwykłym biustonoszu mogą skończyć się nieodwracalną deformacją piersi. Nie chodzi o to, by wybrać najdroższy z dostępnych w sklepie modeli. Najważniejsze, by biustonosz przylegał do ciała i podczas podskoków wasz biust nie zmieniał położenia. Jeśli chodzi o spodenki, legginsy i koszulki to nie ma żadnego znaczenia czy macie markowe ubrania, czy zwykły dres. Tutaj liczy się wasz komfort.

Nie poddawaj się

nie poddawaj się

Na początku jest najgorzej. Wie o tym każda osoba, która zaczynała uprawiać jakiś sport. O tym, czym się nie zniechęcać, kiedy zaczynacie ćwiczyć, powstał już wpis. Jeśli naprawdę dobrze rozplanujecie treningi, trudniej wam będzie odpuścić. Bardzo ważna jest motywacja. Żeby regularnie ćwiczyć, musicie wiedzieć, po co właściwie chcecie to robić. Pomyślcie, jakie korzyści da wam aktywność fizyczna i czego od niej oczekujecie. Poprawa sylwetki, zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej, schudnięcie, lepsza kondycja,  poprawa stanu zdrowia, zapobieganie chorobom. To tylko niektóre z benefitów, które mogą być dla was odpowiedzią. Ważna jest też motywacja zewnętrzna. Jeśli naprawdę nie chce Ci się ćwiczyć pooglądaj zdjęcia wysportowanych dziewczyn. Ja bardzo często w takich chwilach szukam inspiracji na Pintereście, Instagramie czy We heart it. Śmiejcie się lub nie, ale po obejrzeniu kilku zawsze myślę: „Skoro one mogły, to czemu ja nie mogę?!” I odpalam trening.

Nikt za Ciebie tego nie zrobi

rozciąganie się

Lubimy podziwiać efekty innych osób i często wyobrażamy sobie, jak by to było, gdybym ja miała tyle motywacji do ćwiczeń. Zaskoczę was.  Nawet te wysportowane dziewczyny z okładek gazet mają chwile załamania. I im też nie zawsze chce się ćwiczyć. A mimo to, zwalczają niechęć. Nie chodzi o to, żeby zawsze się zmuszać. Ale musicie się przełamać. Nikt nie rozłoży za was maty, nikt nie pomęczy się przez te 30 minut. To wy odpowiadacie za to, jak wyglądacie i jak wykorzystujecie swój czas. Dlatego nie użalajcie się, że wam się nie chce. Zacznijcie pracować nad sobą. Wykorzystujcie czas, a nie czekajcie, że z nieba spłynie na was motywacja. Trzymam za was mocno kciuki!

Źródła

[1] http://www.who.int/dietphysicalactivity/factsheet_adults/en/

Podobne wpisy Zobacz również

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
1000