Wszyscy chcielibyśmy z zapałem trenować i zdrowo jeść. Podczas rozpisywania planów treningowych zdaje nam się, że możemy góry przenosić. Nagle pobudka o szóstej rano nie stanowi dla nas wyzwania, podobnie jak ćwiczenia – choćby dwa razy dziennie. Cały urok mija, jednak gdy dotyka nasz szara rzeczywistość.Ciężko podnieść się rano z łóżka, czy wyjść wieczorem pobiegać. W swoich wyobrażeniach już zgubiliśmy te pięć, czy nawet dziesięć kilogramów. Tylko że nasza rzeczywistość nie chce z nami współpracować. Bardzo często wzdychamy: „No i gdzie się podziała moja motywacja?”.

Motywację traktujemy jako magiczną siłę, która pchnie nas do działania. Z chęcią przyjęlibyśmy jakieś motywacyjne tabletki, czy choćby syrop. Byle tylko wskrzesić w sobie wolę działania. Nie obrazilibyśmy się też, gdyby motywacja była możliwa do wywołania już, natychmiast. I wiecie, o ile nie istnieją żadne kapsułki, po których nagle w podskokach pobiegniecie na trening, to możecie się zmotywować w inny sposób. Jak?

Motywacja na różne sposoby

Motywacja - skąd ją brać

Motywacja to stan gotowości do działania. Tak brzmi najprostsza definicja tej niezwykłej siły. Możemy się mobilizować do działania na różne sposoby. Ważne jednak, by znaleźć ten najlepszy dla nas. Jedne osoby otaczają się tekstami i cytatami, które dają kopniaka i zachęcają do działania. Inni wolą pooglądać zdjęcia wysportowanych dziewczyn, czy umięśnionych mężczyzn z siłowni. Niektórych motywuje przykład innych ludzi. Mam też ogromną nadzieję, że motywację stanowi dla was dbanie o siebie i swoje zdrowie – czy to przez ćwiczenia, czy zdrową dietę. Wiem jednak, że nie do każdego przemawiają dane ze Światowej Organizacji Zdrowia, czy opisy badań. Dlatego postanawiam wyjść wam naprzeciw i pokazać, że zainspirować i zmobilizować do pracy, można na inne sposoby. Jakie są moje triki motywacyjne?

Cytaty, dzięki, którym rozłożysz matę do ćwiczeń

Afirmacje są ze mną od dawna. W domu mam tablicę korkową, na której wywieszam nie tylko plan ćwiczeń na najbliższy miesiąc, ale również wszystko to, co daje mi siłę, by działać. Nie myślcie, że zawsze mam ogromną chęć, by ćwiczyć. Jak każdy normalny człowiek miewam gorsze i lepsze dni. W tych gorszych nie daje jednak za wygraną i staram się motywować poniższymi sentencjami.

„Nigdy się nie poddawaj. Na wielkie rzeczy potrzeba czasu”.

„Możesz być kimkolwiek zechcesz, jeśli tylko o tym zadecydujesz”.

„Nie zadowalaj się byciem przeciętną. Przeciętność jest tak samo blisko dna, jak i szczytu”.

„Treningi są jak mycie zębów. Nie myślę o nich. Po prostu to robię. Decyzja została podjęta”.

„Dawać z siebie mniej niż to, co najlepsze to marnowanie talentu”.

Wiek nie jest przeszkodą

Niektórzy motywują się, kiedy widzą zdjęcia młodych dziewczyn z pięknymi sylwetkami. Moim zdaniem, znacznie bardziej godne pochwały są wyniki osób nieco starszych. Często mówi się, że kobiecie po przekroczeniu czterdziestego roku życia trudno utrzymać zgrabną figurę. Hormony sprawią, że nagle się roztyjemy i nie będzie możliwości powrócić do normalnej wagi. O wysportowanym ciele nie mówiąc. To wszystko nieprawda i nie dajcie sobie wmówić, że wiek was w jakiś sposób ogranicza. Aktywny tryb życia, połączony ze zdrową dietą jest dla każdego. Każdy też będzie odnosił efekty, z tytułu regularnych ćwiczeń czy dobrze zaplanowanego jadłospisu. Nie ważne, czy masz 15, czy 60 lat. Najlepszym przykładem na potwierdzenie moich słów jest osoba Ernestine Shepherd. Ta 81–letnia kobieta wygląda lepiej niż nie jedna siedząca na kanapie 20-latka. Swoją przygodę z aktywnością fizyczną rozpoczęła dopiero w wieku 56 lat. Ernestine bierze udział w zawodach kulturystycznych, regularnie biega i trzyma się zdrowej diety. Jak sama podkreśla: „Wiek to tylko liczba. Chcę pokazać i zainspirować wszystkie kobiety, że nigdy nie jest za późno na ćwiczenia”.

Tone up Tuesday•Dedicated. Determined. Disciplined. To be fit™

A post shared by Ernestine Shepherd Dedication (@ernestine.shepherd) on

Chyba nie muszę dodawać, że Ernestine wcale nie wygląda na swój wiek. Jest pełną życia i zdrowia osobą, która tryska energią. Dlatego nie wmawiajcie sobie: „Dla mnie już za późno. Nie dam rady.”  Nigdy nie jest za późno.

Instagram – motywacja na zawołanie

Instagram to prawdziwa kopalnia inspiracji i motywacji. Liczba wspaniałych osób, które można tam poznać, jest ogromna. Korzystajcie z tego, jak najlepiej potraficie. Mnie osobiście motywuje kilka kont, które często odwiedzam. Oprócz Ernestine często zaglądam też do Amandy Bisk. To była lekkoatletka, która zachwyca gibkością i zwinnością. Mimo obco brzmiącego nazwiska, Amanda ma polskie korzenie. Obecnie jest fizjoterapeutką, instruktorką jogi oraz trenerem osobistym. Warto zaznaczyć, że pomimo konieczności porzucenia kariery sportowej (z powodu zdiagnozowania u niej zespołu przewlekłego zmęczenia), nie dała za wygraną. Nie porzuciła sportu. Zawody zamieniła na trenowanie i motywowanie innych. Zdjęcia Amandy określę jako zawsze perfekcyjne. Oczy cieszą nie tylko wspaniałe ciało i niezwykłe figury gimnastyczne, ale również piękne krajobrazy. Amanda to prawdziwa inspiracja i dowód na to, że nawet pozorne niepowodzenie w życiu, może stanowić punkt wyjścia do czegoś dobrego.

Inną dziewczyną, do której chętnie zaglądam, jest Kayla Itsines. To prawdziwa fit-inspiracja. Kayla pochodzi z Australii. Do przemiany motywuje tysiące kobiet. Na instagramowym profilu znajdziecie zdjęcia z przemianami jej podopiecznych, fotografie posiłków, które zjada i oczywiście samą Kaylę. Kayla ma również kanał na YouTubie, gdzie pokazuje przykładowe ćwiczenia. Jak na tak drobną osobę ma naprawdę dużo siły.

⭐️"Do you drink Alcohol?"⭐️The simple answer to this is no, I don't. I have of course tried alcohol before, but it's just not something that interests me at all. I never really liked the taste, the way it made me feel, or any of the experiences I had associated with it. I have not had alcohol in 6 years (almost 7) and I probably will never drink it again. This isn't me trying to raise myself up or make anyone feel bad for drinking it, it's just something that I have chosen for MY life. I have many clients that go out and have an occasional drink, Tobi will have a nice glass of wine with my dad at dinner sometimes, but I personally choose not to drink. I feel that I am a role model for a lot of young girls and I would love to show them that it's okay not to drink if you don't want to. I am proud to spread that message. You don't need to feel like you HAVE TO drink alcohol to fit in. You can still be social and have fun without it. 💛😊 www.kaylaitsines.com/app

A post shared by KAYLA ITSINES (@kayla_itsines) on

Ostatnim instagramowym kontem, które wam polecę, jest profil Fitness On Toast, czyli pięknej Szwedki o imieniu Faya. Faya to trener personalny, blogerka i chodząca motywacja. Na jej profilu znajdziecie zdjęcia jedzenia wraz z przepisami, fotografie miejsc, które odwiedza Faya, ale przede wszystkim inspirującą trenerkę. Czasem zastanawiam się, czego ta dziewczyna nie ćwiczy. Tenis, bieganie, siłownia, wypady na kajaki. Naprawdę jest tego mnóstwo. Zdjęcia, które publikuje ta młoda Szwedka, są dopracowane w najmniejszym szczególe. Ten profil nie raz zmotywował mnie, by zacząć trening bez marudzenia.

Cel, który motywuje

motywacja talica korkowa

Już kilka razy pisałam, że aby naprawdę zacząć ćwiczyć, czy trzymać się diety,  musicie wiedzieć, po co to robicie. Trzeba ustalić sobie konkretny cel, który będzie pchał was do działania. Co to znaczy konkretny? Cel powinien być jak najbardziej szczegółowy. Oznacza to, że zdanie – chcę schudnąć, nie jest dobrą motywacją. Nie zawiera konkretnej informacji – ile chcesz schudnąć i w jakim czasie. A przede wszystkim nie masz pojęcia, jak to osiągniesz. Ustalamy cel realny, ale wciąż ambitny. Przykładowo: W następnym miesiącu schudnę 4 kilogramy. To już znacznie lepiej  opisane zadanie. Proponuję swoje plany zapisywać na kartce – zapisane dążenie znacznie łatwiej spełnić niż takie wymyślone i pozostawione w głowie. Na górze kartki zapisz więc, co chcesz osiągnąć. Najlepiej podaj konkretną liczbę i wyznacz termin. Kiedy, ile kilogramów, czy centymetrów chcesz schudnąć (lub przytyć). Następnie opracuj plan działania. Jak możesz to osiągnąć? Warto poświęcić trochę czasu i rozpisać plan treningowy. Dokładnie ustalić, co będziesz jadła w następnym tygodniu i tego się trzymać. Taki gotowy projekt powieś nad łóżkiem, przy biurku, czy nawet na lodówce. Zobaczysz, że ilekroć popatrzysz na swoje plany, przypomnisz sobie o swoim celu. Znacznie łatwiej będzie Ci wtedy nie poddawać się i wytrwać w działaniu. Do dzieła!

Czy macie problemy z motywowaniem się? Co daje wam chęć do działania? Cytaty, zdjęcia, własne plany? A może motywujecie się jeszcze inaczej? Znacie konta na Instagramie godne polecenia? Serdecznie zapraszam do dzielenia się własnymi spostrzeżeniami w komentarzach.

Podobne wpisy Zobacz również

Dodaj komentarz

avatar
1000