Wymagamy od siebie coraz więcej. Szczupłe uda, płaski brzuch. A właściwie już nie. Szczupłe już nie wystarcza. Teraz trzeba mieć trochę umięśnione, ale nadal zgrabne nogi i brzuch z zarysem sześciopaku. Porównujemy swoje odbicie w lustrze do zdjęć dziewczyn na Instagramie, czy nawet do tych mijanych na ulicy. Te wysportowane dziewczyny przestały nas już inspirować czy motywować. One stały się dla nas niezdrowym dążeniem, wyrzutem, że my tak nie wyglądamy. A przecież powinnyśmy – myślimy sobie.

Młodym osobom stawia się naprawdę wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o wygląd. Chociaż kto tak naprawdę wymaga od Ciebie, że będziesz wyglądała jak osoba z okładki kolorowego magazynu? No właśnie – nikt. Często sami ustawiamy sobie tą poprzeczkę tak wysoko, że nie jesteśmy w stanie jej przeskoczyć. Bo nie da się ćwiczyć po kilka godzin dziennie, a naszym jedynym zmartwieniem nie może być dieta. Smutna prawda jest taka, że popadamy w obsesję. Nie akceptujemy swojego brzucha, nóg, włosów. Właściwie – nie akceptujemy siebie.

Nigdy nie będę wyglądała tak jak Ona

nie akceptujemy siebie

To naprawdę godne pochwały – starasz się być najlepszą wersją siebie. Masz rozpisany plan treningowy, którego się trzymasz. Przygotowujesz i planujesz zdrowe posiłki. Mimo że poświęcasz często ostatnią wolną godzinę w ciągu dnia na trening – to nadal nie wystarcza. Sfrustrowana patrzysz na siebie i myślisz: „Te ćwiczenia nic nie dają. Nigdy nie będę wyglądała tak jak Lewandowska. Moje uda wciąż są za duże. Co robię źle?” Problem leży w tym, że nic nie robisz źle. Dobrze mieć kogoś, kto nas motywuje. Oglądać jego zdjęcia, podziwiać sylwetkę. Ale pomyśl – czy jeśli zaczęłabyś malować godzinę dziennie, mogłabyś porównywać się do malarza? Czy powinnaś czuć pretensję do siebie, że Twoje prace nie są tak dobre? Jasne, że nie. Sportowcy powinni nas motywować. Jednak nie chodzi o to, by z nimi konkurować, czy usilnie próbować dorównać. To jest ich praca. Oni trenują często od dziecka. Spędzili długie godziny i przez to mają taką kondycję i takie ciało. Jeśli chodzi o sylwetkę – porównuj się tylko ze sobą z wczoraj. Nie dlatego, że jesteś gorsza! Nic z tych rzeczy. Masz po prostu za sobą inną drogę i masę innych obowiązków. Nie żyjesz tylko sportem. I to jest w porządku.

Nie akceptujemy normalności?

nie akceptujemy

Powiedzmy sobie szczerze – świat zwariował. Kobiety przechodzą na redukcyjne diety, tracąc przy tym nie tylko kolejne kilogramy i tkankę tłuszczową, ale również miesiączkę, włosy, ładną skórę i zdrowie. Tkanka tłuszczowa nie jest zbędną rzeczą, której można się bez konsekwencji pozbyć. Jasne, otłuszczone w nadmiarze ciało jest chore. Ale obecnie zwykła, szczupła dziewczyna, która jeszcze kilka lat temu byłaby uważana za atrakcyjną, teraz otrzymuje etykietkę „zaniedbanej”, „grubej”, „nieatrakcyjnej”. Naprawdę, coś poszło nie tak. Zdrowy poziom tkanki tłuszczowej, zalecany przez lekarzy dla kobiety to minimum 20%. Niestety, dziś dziewczyna, która ma 20% tkanki tłuszczowej, uważana jest za grubą, nie dba o siebie. Dziwne, że ma jeszcze czelność założyć krótkie spodenki, skoro na jej nogach widać lekki cellulit lub po prostu – nie ma widocznych mięśni. Z jednej strony to przykre, że daliśmy się tak omamić i nie akceptujemy normalności. Nie widzimy, że dążenie do wysportowanej sylwetki staje się powoli chore. Coś, co miało polepszać kondycję naszego organizmu i samopoczucie, działa wręcz przeciwnie. Dziewczyny – nie dajcie się zwariować. Najważniejsze jest zdrowie i nic wam po tym, że będziecie miały mniej tłuszczu czy pozbędziecie się kilku kilogramów, skoro przypłacicie to utratą połowy włosów czy całkowitym brakiem energii.

Gdy wciąż daleko Ci do ideału

lustro, makijaż

Często uważamy, że osoby z okładek gazet, czy zdjęć na portalach społecznościowych są idealne. Promienna skóra, piękne włosy i figura, o której marzymy od dawna. Oglądamy te fotografie i zastanawiamy się jak to możliwe, że ci ludzie zdają się idealni, a my wypadamy tak blado. Nawet jeśli zadbamy o makijaż i staramy się napiąć mięśnie, daleko nam do perfekcji. Oczywiście, nie akceptujemy tego i w myślach zadajemy pytanie: „Czemu tak się dzieje?” Każdy, kto dodaje na Instagram zdjęcie, chce wyjść na nim jak najlepiej i pokazać to, co ma najlepsze. Mało kto wstawia fotografię, kiedy jest niewyspany, zmęczony i zjadł duży obiad. Dziewczyny bardzo często przybierają na zdjęciach takie pozy, by ich pupa wydawała się większa, czy brzuch bardziej płaski. Niektóre na potrzeby sesji nie jedzą i odwadniają się, tylko po to, by mieć widoczny zarys mięśni. Nie ma też co ukrywać – sesje zdjęciowe do gazet są wykonywane przez profesjonalistów. Osoba fotografowana ma dobrany makijaż, strój, oświetlenie. Potem z setek zdjęć wybiera się kilka najlepszych i retuszuje. To, co widzicie jako ostateczny efekt, nie jest więc całkiem zgodne z wizerunkiem danej osoby. A właściwie – ta osoba nie wygląda tak na co dzień. Po jedzeniu brzuch tej osoby wcale nie jest płaski jak na zdjęciu. Włosy też nie układają się idealnie. Możliwe, że ta „perfekcyjna” dziewczyna nie potrafi wykonać dobrego makijażu. Nie warto porównywać swojej sylwetki, wizerunku czy urody do zdjęć, które spotkacie w magazynie czy na Instagramie. Tam mamy do czynienia nie ze zwykłym życiem, ale wykreowaną, idealną wizją życia.

Nie porównuj się do innych

akceptacja

Trudno nie porównywać się do innych. To naturalne, że w naszej głowie powstają oceny i opinie na temat ludzi, których spotykamy. Często wydaje nam się, że nasz wygląd wypada bardzo na niekorzyść. Nie akceptujemy siebie. Zazdrościmy szczupłych nóg, czy dużego biustu. Dziewczyny czują się brzydsze przy swoich „ładniejszych, bardziej atrakcyjnych” koleżankach. Niezależnie od tego, jak idealna wydaje Ci się celebrytka, przyjaciółka, czy kobieta, którą mijasz na ulicy – ona też ma kompleksy i chciałaby coś zmienić w swoim wyglądzie. Każdemu coś się nie podoba. Najczęściej jednak przesadzamy, bo inni ludzie w ogóle nie zwróciliby uwagi na nasz „mankament”. Co więcej, nie potraktowaliby tego jako wadę. Prawda jest taka, że najsurowiej oceniamy samych siebie, a z łatwością akceptujemy i nie dostrzegamy wad innych. Dlatego zawsze staraj się obiektywnie oceniać swój wygląd. Możesz zapytać o zdanie bliską, zaufaną osobę, która na pewno Cię nie oszuka. Nie porównuj się do innych przesadnie.

Jesteś jedyna w swoim rodzaju

różnorodność

Każdy z nas jest niepowtarzalny i jedyny. Jedna dziewczyna ma bardziej kobiece kształty i naturalne predyspozycje do większej ilości tkanki tłuszczowej, a druga wąskie biodra i mniejsze wcięcie w talii. Która z nich jest lepsza? Oczywiście żadna. To tak jakby porównywać Marilyn Monroe i Audrey Hepburn. Wiem, że dużo zależy od gustu i własnych upodobań, ale nie da się zaprzeczyć – obie były wyjątkowe i obie piękne, mimo że całkiem różne. Tak samo jest z dziewczyną, którą mijasz na ulicy. To, że nie jesteś jej odbiciem lustrzanym, nie oznacza, że masz czuć się gorsza. To okropne, że nie akceptujemy siebie, bo nie jesteśmy tacy sami. Przecież inność jest wspaniała. Różnorodność pozwala nam kształtować własne poczucie estetyki i odkrywać, że piękno nie ma jednej definicji.

Podsumowując

Nie ma sensu usilnie dążyć do bycia kimś, kim się nigdy nie staniemy. Często jako motywację podaję konta na Instagramie czy ładne zdjęcia. Całkiem w porządku jest to, że chcesz poprawić swój wygląd i inspiruje Cię do tego ktoś inny. Nie przesadzajmy jednak w druga stronę – to, że ktoś ma niski procent tkanki tłuszczowej, wąskie biodra, czy duży biust, nie oznacza, że Ty masz być jego kopią. Nie wiemy, jakie predyspozycje genetyczne ma ta osoba i ile włożyła pracy w swój obecny wygląd. Nie mamy też pojęcia, czy na pewno dobrze się czuje i jest zdrowa. Nie odbierzcie tego tekstu źle – trzeba pracować nad sobą i zmieniać to, co można poprawić. Nie chodzi jednak o to, by zniszczyć swoją indywidualność i stać się czyjąś nieszczęśliwą kopią. Musimy nauczyć się, że to czy akceptujemy siebie czy nie, zależy od nas samych.

A wy porównujecie się do innych? Chcieliście zmienić w sobie coś na siłę? Wszystkie komentarze mile widziane. 😊

Podobne wpisy Zobacz również

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
1000
wpDiscuz